Jak wybraliśmy nasz papier
Papier ma znaczenie – dlaczego to podstawa dobrego kolorowania
W świecie kolorowania bardzo łatwo skupić się na narzędziach: kredkach, markerach, farbach czy tuszach. Tymczasem papier jest tym elementem, który decyduje o komforcie pracy, efekcie końcowym i o tym, czy samo kolorowanie będzie przyjemnością, czy źródłem frustracji. Rozpoczynając projekt Koloryty od początku wiedzieliśmy, że jeśli chcemy tworzyć kolorowanki oparte na historycznych rycinach, musimy znaleźć papier, który poradzi sobie z różnymi technikami – zarówno dawnymi, jak i współczesnymi. Historycznie ryciny były barwione farbami – najczęściej wodnymi. Dziś większość osób sięga po kredki lub markery. Naszym celem było więc stworzenie takiego podłoża, które pozwoli łączyć te światy bez kompromisów.

Akwarele kontra kredki – trudne połączenie
Podczas testów szybko okazało się, że najtrudniejszym wyzwaniem jest połączenie kredek i akwareli. Papiery, na których akwarele wyglądają pięknie, zazwyczaj mają wyraźną fakturę. Taka struktura doskonale przyjmuje wodę i pigment, pozwala uzyskać interesujące efekty malarskie i kontrolować rozlewanie się koloru. Niestety – ta sama faktura staje się dużym problemem przy użyciu kredek.
Kredki potrzebują papieru względnie gładkiego, aby pigment mógł równomiernie się rozprowadzać. Na chropowatych arkuszach kolor „łapie” tylko w zagłębieniach, co utrudnia precyzyjną pracę i uzyskanie jednolitych powierzchni.
Z kolei papiery idealne pod kredki bardzo często źle reagują na wodę – falują, marszczą się, a czasem wręcz rozpadają pod wpływem farby. Nawet te odpowiednio grube często nadal nie nadają się jednocześnie do użycia akwareli, ponieważ nie mają dodatku bawełny.

Markery i przebijanie – kolejny problem do rozwiązania
Kolejnym etapem testów były flamastry, markery i promarkery. W tym przypadku kluczowym problemem okazało się przebijanie. Wiele papierów, nawet tych stosunkowo grubych, nie radzi sobie z intensywnym tuszem markerów. Efekt? Zabrudzona powierzchnia pod kartką i brak swobody w kolorowaniu.
Szukaliśmy struktury papieru, która pozwoli na używanie różnych rodzajów pisaków bez obawy o zniszczenie pracy – zarówno przy delikatnym cieniowaniu, jak i przy mocniejszych, nasyconych kolorach. To był jeden z najważniejszych warunków, jakie postawiliśmy przed finalnym wyborem.


Dziesiątki testów i jeden cel
Zanim powstały Koloryty, przetestowaliśmy dziesiątki papierów. Gładkie i chropowate. Śnieżnobiałe i ciepło kremowe. Cienkie jak pergamin i grube jak karton. Każdy z nich sprawdzaliśmy pod kątem pracy z różnymi mediami: kredkami, markerami, tuszami i farbami wodnymi.
Szczególną uwagę zwracaliśmy na reakcję papieru na wodę – czy faluje, czy marszczy się, czy traci strukturę po wyschnięciu. Jednocześnie sprawdzaliśmy, czy na tej samej powierzchni da się precyzyjnie pracować kredkami i cienkopisami. To było najtrudniejsze połączenie, ale dokładnie tego szukaliśmy: papieru uniwersalnego, który naprawdę współpracuje z różnymi technikami.
Papier, który daje swobodę
Po wielu próbach udało się. Wybrany przez nas papier niemal nie faluje się przy użyciu wody, zachowuje gładkość po wyschnięciu i dobrze przyjmuje pigmenty farb wodnych oraz tuszy. Jednocześnie pozwala na precyzyjną pracę kredkami i markerami, bez uczucia „szarpania” koloru i bez przebijania.
Jest na tyle gruby, że umożliwia eksperymentowanie bez obaw o szybkie uszkodzenie powierzchni. To papier, który nie narzuca techniki – daje wolność wyboru. Możesz kolorować kredkami, sięgnąć po akwarele, dodać markerowe akcenty lub połączyć wszystko w jednej pracy.
Jeśli lubisz kolorować bez ograniczeń i chcesz pracować na papierze, który naprawdę wspiera proces twórczy, właśnie taki papier znajdziesz w Kolorytach. Dla nas to nie detal – to fundament całego projektu. Na naszym papierze możesz użyć technik rysunkowych i malarskich takich jak:

